Spośród wielu uniwersytetów, na których Pan wykładał, który przypadł Panu do serca najbardziej i dlaczego?

 — To bardzo trudne pytanie. Jako młody człowiek przez wiele, wiele lat uczyłem w USA na różnych uczelniach i to wszystko było wspaniałym doświadczeniem. Trzeba było uczyć zupełnie inaczej niż w kraju. Oni nie są przyzwyczajeni do „pruskich relacji pomiędzy nauczycielem i uczniem”, ale do partnerstwa opartego na wzajemnym zaufaniu, zainteresowaniu i ciekawości. W Stanach Zjednoczonych materiał należy przedstawić w sposób zrozumiały dla wszystkich, od uczniów szkoły podstawowej po emerytowanych profesorów, i pod tym względem jest to wspaniałe miejsce.

Znał Pan też osobiście Alberta Szent-Györgyiego. Czy to on zainspirował Pana do zajęcia się flawonoidami? 

— Nie, nie on. Badania nad flawonoidami rozpocząłem dzięki akademikowi Rezső Bognárowi, przyjacielowi i koledze Alberta Szent-Györgyiego, ktory był bardziej zainteresowany oddychaniem komórkowym niż flawonoidami. Opublikowano niegdyś artykuł napisany przeze mnie wraz z Rezső Bognárem, na który Szent-Györgyi odpowiedział w liście, że chętnie przeczytałby więcej artykułów i publicystyki mojego pióra. Nie trzeba dodawać, jak wielki był to dla mnie zaszczyt. Udało nam się też spotkać w USA, wszystkie nasze rozmowy żyją we mnie do dziś, był on wspaniałym naukowcem i człowiekiem.

Jak nawiązał Pan kontakt z Flavonem? 

— W 2004 roku przeczytałem w gazecie o produkcie Flavon max. Byłem bardzo zaskoczony, że w Debreczynie są ludzie, którzy zajmują się produktami flawonoidowymi, a ja o nich nic nie wiem, więc natychmiast skontaktowałem się z László Gaálem na dane kontaktowe podane w ogłoszeniu. Umówiliśmy się na spotkanie i kiedy szczegółowo omówiliśmy Flavon max, Laci spytał, czy chcę zapewnić Flavonowi pomoc naukową. Oczywiście moja odpowiedź brzmiała tak i od tego czasu wierzę, że podjąłem świetną decyzję.

Który produkt Flavon jest Twoim ulubionym? 

— To też bardzo trudne pytanie. Gdybym miał wybierać, moim wyborem byłby Green +, ale spośród nowszych produktów moim ulubieńcem jest też Future. Oczywiście nowe produkty, które pojawią się jesienią, również będą dla mnie wielkimi faworytami.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *