Kiedyś istniała gazeta internetowa o nazwie FlavOnline, ale od 2015 roku jest już nieaktywna. Dlaczego Flavon poczuł potrzebę założenia nowego bloga właśnie teraz?
— Po pierwsze, dlatego zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, aby rozpocząć nowy blog, ponieważ niedawno nasza drużyna rozszerzyła się o nowego pracownika, który może w pełni to wszystko zrobić. Kilka lat temu stałe pisanie treści stało się trochę bezpańskie, ponieważ nasz kolega, który obsługiwał FlavOnline przed rokiem 2015 zaczął pracować za granicą. Ponieważ w MLM-ie to raczej jedna osoba — ściślej mówiąc dystrybutor — rekrutuje nowych członków klubu, więc nie odczuwaliśmy aż tak bardzo, że czegoś brakuje z powodu nieaktywności gazety internetowej, ale teraz czujemy, że musimy pomóc dystrybutorom i budowniczym sieci w formie platformy, gdzie — poza Facebookiem i Instagramem — ktokolwiek może uzyskać materiały pomocnicze i wiedzę.
Na jakie treści może liczyć szeroka publiczność?
— W ciągu ponad 20 lat istnienia naszej firmy niejako z pierwszej ręki widzieliśmy wiele historii sukcesu, więc zdecydowanie chcemy założyć specjalny dział poświęcony tym historiom, ponieważ sukces naszej firmy zależy w pierwszym rzędzie od sukcesu i zaangażowania dystrybutorów. Oprócz tego będą też artykuły o naszych produktach, aktualnościach i przyszłych szkoleniach, ale będzie też sporo postów zajmujących się zdrowymi przepisami, sportem i suplementacją diety.

Ze względu na pandemię, w zeszłym roku nie było wolno organizować żadnych szkoleń. Czy teraz, gdy sytuacja pandemiczna wydaje się poprawiać, Flavon planuje organizować różne wydarzenia otwarte?
— Oczywiście, że planujemy. Jedną z misji Flavonu jest promowanie zdrowego odżywiania, i nasza firma przykłada uwagę do tego, aby za produktami stało wybitne zaplecze fachowe. Profesor dr hab. Zoltán Dinya jest zatrudniony we Flavonie od 15 lat, a badania nad flawonoidami prowadzi od ponad 40 lat. Był i jest nadal zaangażowany w liczne programy i projekty badawcze, a jego wykłady są z zainteresowaniem oglądane przez studentów na całym świecie, i dlatego chcielibyśmy w najbliższej przyszłości zorganizować wieczory informacyjne i rozmowy z udziałem Pana Profesora.
Marketing wielopoziomowy nie jest jeszcze zbyt popularny wśród młodych ludzi. Co jest tego przyczyną?
— To jest moje ulubione pytanie. Kiedyś w wywiadzie na pytanie, co zrobiłbym w życiu inaczej, odpowiedziałem, że zacząłbym zajmować się MLM-em wcześniej. Większa część młodych ludzi myśli, że po ukończeniu studiów czeka na nich dobra praca w kraju lub nawet za granicą i akceptuje fakt, że ich przyszłość zależy od kogoś innego. Większość z nich nie ma odwagi podjąć ryzyka bycia swoim własnym szefem i kontrolowania własnego losu. Oczywiście, na początku nie jest łatwo kilkakrotnie usłyszeć „nie”, ale ważne jest, aby zrozumieć, że odmowa tej możliwości kosztuje nawet miliony forintów miesięcznie, ale nie nas, tylko osobę dającą odmowną odpowiedź. Muszę jednak koniecznie podkreślić, że MLM nie jest dla każdego. Podobnie jak „tradycyjna” 8–10-godzinna praca na etacie. Jeśli młody człowiek ma żyłkę przedsiębiorcy, to jest to najbardziej pozbawiony ryzyka sposób na wypróbowanie się jako przedsiębiorca, ponieważ nie wymaga to kapitału. Wielu młodych ludzi jest przywiązanych do wyuczonego zawodu i myślę, że to jest główny powód, dla którego system MLM powinien być wśród nich promowany.

Wywiad przeprowadziła Gréta Kóródi


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *